Wielka Mgławica Oriona - M42

Aktualizacja: lut 22

Królowa jest tylko jedna! Najjaśniejsza spośród mgławic nocnego nieba, widoczna gołym okiem nawet z miasta. Wielka Mgławica Oriona to klasa sama w sobie - na próżno szukać drugiego takiego obiektu na niebie.

Wielka Mgławica Oriona | fot. Karol Wójcicki

M42 - położenie w Orionie (czerwony prostokąt)

Jeśli konstelację uznać za wyspy, to na ich mapach pozaznaczane są pozycje ukrytych skarbów. Wielka Mgławica Oriona bez wątpienia jest skrzynią po brzegi wypełnioną złotem!

Orion to zaraz obok Wielkiej Niedźwiedzicy chyba najbardziej znana konstelacja nocnego nieba. Kształt naznaczony niewidocznymi liniami łączącymi gwiazdy jest wyjątkowo sugestywny. Bez trudu przywodzi na myśl sylwetkę postaci z jedną ręką uniesioną wysoko, a drugą mierzącą jakby z łuku. Konstelacja przedstawiająca - według mitologii greckiej - sylwetkę starożytnego myśliwego, jest pod względem wielkości (594° kwadratowe) 26-tym gwiazdozbiorem nieba. Praktycznie przez jego sam środek, w bezpośrednim sąsiedztwie słynnego Pasa Oriona, przebiega równik niebieski. Leżący więc na pograniczu nieba południowego i północnego, gwiazdozbiór ten może być obserwowany z dowolnego miejsca na naszej planecie, pomiędzy wrześniem, a marcem. Poniżej charakterystycznego układu trzech gwiazd nazywanego Pasem Oriona (na końcu którego znajduje się fotografowana przeze mnie mgławica IC434 - Koński Łeb), znajduje się inny układ trzech gwiazd. Zlokalizowane tuż pod "Pasem Oriona" trzy gwiazdy przez swoją pionową orientację przypominają... miecz. Oczywiście, miecz - cóż innego miałoby być pod pasem? ;) Przyglądając się temu układowi nawet nieuzbrojonym okiem możemy z łatwością zauważyć, że środkowa z nich jet nieco niewyraźna, jakby ktoś ją palcem rozmazał na niebie. To właśnie Wielka Mgławica w Orionie! Oddalony od Ziemi o ok. 1345 lat świetlnych obłok pyłu i gazu jest najjaśniejszą mgławicą emisyjną nocnego nieba. Jej obserwowaną jasność ocenia się na +3 mag. co pozwala ją dostrzec gołym okiem nawet z terenów miejskich. Jest ona najbliższym Ziemi obszarem gwiazdotwórczym. W jej wnętrzu, w pobliżu młodych gwiazd kosmiczny teleskop Hubble'a dostrzegł tzw. dyski protoplanetarne - obłoki materii z których w nieodległej przyszłości uformują się nowe planety.

M42 i okolice
Rektascensja: 05h 35m 16,48s Deklinacja: -05° 23′22,8″ Odległość: 1345 ± 20 lś (412 pc) Jasność mgławicy: +3 mag. Rozmiary kątowe: 65'×60'

Jasność mgławicy M42 sprawa, że jest ona jednym z najchętniej obserwowanych i fotografowanych obiektów zimowego nieba. Sam jednak latami czekałem na sfotografowanie tego obiektu. Uznałem, że TAKI skarb nocnego nieba, zasługuje na naprawdę godną oprawę. Odpowiednia okazja do zmierzenia się z tym obiektem nadarzyła się na początku 2021 roku. Prognozy pogody wskazywały wtedy, że na południu Polski czeka nas mroźna i wyjątkowo pogodna noc. Długo się nie zastanawiając ruszyłem samochodem w kierunki Podhala. Miejsce wybrałem nie bez powodu. Słynna wieś Łapszanka nieopodal Zakopanego, to jedno z tych miejsce w Polsce, gdzie zapierający dech w piersiach widok na Tatry Bielskie idzie w parą z niebem ciemnym po sam horyzont. Dodatkowo wysokie położenie wsi sprawia, że nawet jeśli chmury zawitają w okolice Podhala, to często pozostają pod naszymi stopami. Dzięki temu w niezapomniana noc 13 grudnia 2020 mogłem cieszyć się przepięknym widokiem na liczny rój Geminidów, gdy reszta Polski (dosłownie) przykryta była grubą warstwą niskich chmur.

Łapszanka. Widok na Tatry Bielskie.

Jeśli chcielibyście kiedyś doświadczyć tego widoku na własne oczy to kierujcie się do tego miejsca. Sama miejscówka przypomina trochę moje ulubione miejsce do obserwacji Drogi Mlecznej w Polsce - możesz o nim poczytać w podlinkowanym wpisie na moim blogu.


Noc była chłodna, termometr w samochodzie po raz pierwszy w tym roku pokazał mi temperaturę -16°C, co okazało się tylko wstępem do nadciągających do Polski mrozów. Miało to jednak też swoje plusy: powietrze było klarowne, a okolica wyjątkowo cicha :)


Można się zastanawiać, czy wyprawa na drugiej koniec Polskie po jedną fotografię ma sens? Każdy z Was musi odpowiedzieć sobie na to sam. Ja jednak absolutnie uwielbiam takie "szybkie" wypady w niezwykłe miejsca!

Dojazd z Warszawy do Zakopanego z roku na rok jest coraz lepszy. Dziś trasa zajmuje ok. 5 godzin. Biorąc pod uwagę, że znowu było to jedno z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie pogoda dopisała, widok był wart każdego przejechanego kilometra.


A gdy Orion zszedł już nisko i zaczął niknąć w łunie od Zakopanego, spakowałem zabawki i ok. 2:00 ruszyłem w drogę powrotną do domu. Nocną podróż umilał mi znakomity audiobook "Wędrująca Ziemia" autorstwa Liu Cixin .


Ok. 7:30 byłem w domu z ciepłym i pachnącym bochenkiem chleba :)



Podoba Ci się moje zdjęcie Wielkiej Mgławicy Oriona?

Może zawisnąć na Twojej ścianie już za kilka dni!

Drukowane na najwyższej jakości satynowym papierze o gramaturze 200g. Zaawansowana profesjonalna jakość druku gwarantuje nasycone wyraźne kolory oraz szeroką paletę barw.


Plakat jest zabezpieczony specjalnym laminatem, który znacząco podnosi walory optyczne zdjęcia oraz zwiększa trwałość wydruku.


Do wyboru plakat bez ramy lub w czarnej nowoczesnej ramie.


Cena od 139 zł. Szczegóły i zamówienia: https://photoninja.pl/sklep/z-glowa-w-gwiazdach/plakaty-astrofotografia/plakat-premium-wielka-mglawica-oriona/

Technikalia:

Teleskop: Refraktor William Optics RedCat 250 f/4.9 (f=250 mm) Detektor: ZWO Asi 1600 MM Pro Prowadzenie: iOptron iEQ30 Pro

Guiding: ZWO Asi 120 mini + ZWO guider scope (f=120 mm) Sterowanie: Asi Air Pro Naświetlanie: R 30 x 180s + G 30 x 180s + B 30 x 180s + H-alpha 30 x 180s Integracja i obróbka: PixInsight, Photoshop

2,725 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie